Notifications
Clear all

To forum zostało pomyślane jako miejsce wymiany informacji i doświadczeń pomiędzy:

a.  tymi, którzy przymierzają się do organizacji synodu w swoich parafiach/wspólnotach,
b.  tymi, którzy mają już doświadczenie w organizacji synodu w swoim Kościele,
c.  uczestnikami spotkań którzy zechcą podzielić się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami.
-
A to wszystko po to, aby się wzajemnie inspirować, rozwiewać wątpliwości, pomagać w uniknięciu błędów samemu popełnionych. Tak, by ten synod stał się pięknym doświadczeniem Kościoła który podąża razem.

Trzy wnioski po Synodzie: 1. Tam gdzie władza tam i odpowiedzialność (bolesny wniosek dla mnie, świeckiego);2. Uczmy się od siebie; 3. Nie czekajmy na innych

1 Posty
1 Użytkownicy
0 Likes
67 Widok
Rafał Dziedzic
Posty: 45
Admin
Topic starter
(@admin)
Estimable Member
Dołączył: 1 rok temu

Szczęść Boże!

Ostatnio zostałem poproszony o podzielenie się, podczas Forum "Obecni w Kościele" trzema najważniejszymi lekcjami, które wyciągnąłem z pracy nad serwisem synod.org.pl. Poniżej prezentuje to co wówczas powiedziałem - może będzie to dla kogoś przydatne:

  1. Połączenie władzy i odpowiedzialności. Mimo że to wydaje się prostą zależnością – tam gdzie jest władza tam też i jest odpowiedzialność, to dopiero po zakończeniu Synodu udało mi się to uporządkować w kontekście mojej roli w Kościele. W syntezach diecezjalnych pojawiają się przynajmniej dwa obszary, które wymagają pilnych działań naprawczych – parafie, które nie są wspólnotami a punktami usługowymi oraz młodzież, która odchodzi od Kościoła. I patrząc w kluczu „władza – odpowiedzialność” za parafię odpowiada ks. Proboszcz bezpośrednio, a ks. Biskup – pośrednio (bo wybiera takiego a nie innego Proboszcza). A za młodzież odpowiadają rodzice. Jeżeli moje dzieci odejdą od Kościoła to dlatego że nie potrafiłem przekazać im swojego zaufania do Jezusa, nie potrafiłem rozpalić pragnienia w nich, aby poznali Go lepiej, aby Mu zaufali.

    Patrząc na treść syntez (które są głównie wyrazem tego co świeccy myślą o Kościele) brakuje mi refleksji, że to my rodzice odpowiadamy za wiarę naszych dzieci. Świadomie czy nie, chcemy tą odpowiedzialność przerzucić na innych; księży katechetów, skandale itp. Ale jeżeli mamy odwagę oczekiwać od ks. Proboszcza, aby przemienił nasze parafie tak, aby były prawdziwymi wspólnotami, to miejmy również odwagę wymagać od nas takiej wiary, aby nasze dzieci karmiąc się nią od nas, wiedziały, że do Kościoła nie przychodzi się na spotkanie z takim czy innym Księdzem – ale na spotkanie z prawdziwym Bogiem. Wygląda na to, że my świeccy widzimy drzazgę w oku bliźniego (księży) ale belki w swoim oku trudno nam zauważyć…

    Moja refleksja posynodalna jest taka, że i Księża i my świeccy zawodzimy (w większości) w tych obszarach, w których w Kościele mamy władzę: Księża w parafiach, które stały się punktami usług religijnych i my świeccy, bo nasze dzieci patrząc na naszą wiarę nie widzą niczego wartościowego. Warto za słowami abp. Galbasa potraktować syntezę krajową jako punkt wyjścia do rachunku sumienia każdego z nas…

  1. Uczenie się od siebie (w wymiarze pomiędzy diecezjami i parafiami) – mamy z tym kłopot w Kościele i na początku pojawiało się sporo sceptycznych opinii na temat koncepcji synod.org.pl – serwisu, który ma na celu uczenie się nawzajem od siebie synodalności, inspirowanie. I mam nadzieje, że w jakimś stopniu udało się pokazać, że wiele możemy się od siebie nawzajem nauczyć. Uczenie się od siebie wymaga z jednej strony odwagi, aby się czymś pochwalić (z tym mamy problem) a z drugiej strony pokory aby otworzyć się na perspektywę tego, że ktoś może robić coś lepiej ode mnie. Mam nadzieje że synod.org.pl przełamał te dwie mentalne bariery (lub chociaż minimalnie naruszył):-)
  2. Nie czekajmy na innych – nawet wielka zmiana zaczyna się od pierwszego małego kroku. Myślę że część z nas ma przekonanie, że w Kościele jest tak wiele rzeczy do zmiany i tak trudno jest uzyskać jakiś mierzalny efekt, że konieczne jest zebranie jakieś dużej rzeszy ludzi, aby zacząć działanie. A synod.org.pl pokazał mi, że wystarczy odpowiedzieć na zaproszenie Ducha Świętego (jak je rozpoznać to inna sprawa) i w jedności z Nim stawiać małe kroki. I po jakim czasie może się okazać, że te niewielkie, wydawałoby się kroki, stawiane na początku w pojedynkę, staną się początkiem ogromnej zmiany, sporego dzieła, które wpłynie na cały Kościół. I wierzę że każdy z nas jest zaproszony do tego, aby na swoją miarę, zapoczątkował zmianę w Kościele. Nie bójmy się zrobić tego pierwszego małego kroku.

A jakie są Twoje trzy lekcje z Synodu o synodalności? Podziel się w komentarzu pod tym postem 🙂

Błogosławionego dnia!

Z Panem Bogiem,

Rafał

Podziel się:

Newsletter serwisu synod.org.pl

Jeżeli chcesz otrzymywać od nas informacje dotyczące Synodu o synodalności pozostaw swój e-mail:

UWAGA: Nie wysyłamy żadnych reklam - tylko informacje związane z Synodem o synodalności.