Podsumowanie przebiegu Synodu w diecezjach

Formowanie się do synodalności

Synodalność pociąga za sobą otwartość na zmiany, formację i ciągłe uczenie się.

Jak formowane są osoby, zwłaszcza te, które pełnią odpowiedzialne funkcje we wspólnocie chrześcijańskiej, aby były bardziej zdolne do słuchania i dialogu, rozeznawania? Czy mamy świadomość odpowiedzialności za własną nieustanną formację do odpowiedzialności i misji ewangelizacyjnej w Kościele?

Wszystkie syntezy w jednym dokumencie PDF

1.1        Spojrzenie analityczne

1.1.1        Formowanie się w synodalności

Głównym miejscem formowania się w synodalności, czyli w „byciu razem i wędrowaniu razem” są wspólnoty formacyjne. Czasem brakuje jasnego, jednoznacznego kierownictwa duchowego, wykładni podstaw wiary i nauczania Kościoła. Brakuje katechez dla wszystkich dorosłych, wyjaśniania (ciągle na nowo, nie poprzestając na jednym razie) sakramentów, fragmentów Ewangelii, symboli liturgicznych, postaw i zachowań na Eucharystii, pojęć i definicji.

Aby być „bardziej razem” i skutecznie ewangelizować musimy wciąż na nowo uczyć się innych: jak ich słuchać, aby zrozumieć co chcą nam powiedzieć i jak do nich mówić, aby oni zrozumieli co chcemy im przekazać.

Brakuje czasem obecności kapłanów, tak zwyczajnie, z ludem – np. po skończonej Eucharystii na chwilowe spotkanie, chwilkę nieformalnej rozmowy zawiązującej głębszą wspólnotę.

Podstawą wszelkich działań i główną pomocą jest Duch Święty – potrzeba modlitwy do Ducha Świętego i oddania się Jemu.

Nie da się zorganizować swego rodzaju „kursów” nauki wspólnotowości, „synodalności”, ale tworzenie odpowiedniego klimatu ukształtuje liderów, którzy będą dobrze prowadzić innych. Wskazane byłoby formowanie w tej dziedzinie duchownych, zaczynając od seminarium. Obecnie duchowni, szczególnie starsi wiekiem, nie potrafią uczyć tego, co jest „podążaniem razem”. Nie bardzo też są otwarci na to, żeby się tego uczyć.

Można zauważyć wielkie pragnienie pogłębiania wiary i doświadczania jej na nowo. Dlatego też z jednej strony uczestnicy spotkań synodalnych bardzo chętnie dzielili się swoim świadectwem wiary, a z drugiej wskazywali na potrzebę formacji duchowej i intelektualnej.

[Źródło: https://synod.org.pl/diecezja-drohiczynska/]

 

1.1        Co cieszy w Kościele?

1.1.1        Formowanie się do synodalności

W poszczególnych wspólnotach i grupach parafialnych istnieje właściwa formacja, aby każdy miał odwagę wypowiadać się i dążył przede wszystkim do tego, co jest dobre dla Kościoła.

1.2        Obszary wymagające uzdrowienia i nawrócenia  w parafii i diecezji

1.2.1        Formowanie się do synodalności

         Dla wielu osób synodalność jest pojęciem niezrozumiałym.

[Źródło: https://synod.org.pl/diecezja-elcka/]

1.1        W jaki sposób Duch zaprasza Kościół do wzrastania w synodalności, aby diecezja i parafie stały bardziej synodalne

1.1.1        Jakie marzenia i pragnienia w stosunku do Kościoła zostały wyrażone?

  • Aby Słowo Boże i Eucharystia były centrum życia Kościoła, dobre przygotowanie liturgii wraz z odpowiednim przekazem SłowaBożego i śpiewem, w każdej parafii częstsza adoracja Najświętszego Sakramentu, spotkania ze świadkami wiary.
  • Aby powstały punkty ułatwiające spotkania ze specjalistami psychologiem.
  • Aby były turnieje dekanalne, festyny, zawody sportowe
  • Aby w Gnieźnie powstała kaplica Wieczystej
  • Aby prowadzona była lepsza formacja rodziców przed Pierwszą Komunią dzieci, a nie tylko tematy dotyczące dekoracji, składki i strojów komunijnych.
  • Aby grupy, wspólnoty w parafii stawały się ewangelizacyjne, nie istniały tylko dla siebie. 
  • Istnieje potrzeba katechizacji dorosłych (o Eucharystii, podstawowych prawdach wiary).
  • Istnieje potrzeba katechetów, którzy potrafią młodzież „zapalić iskrą Bożą”, którzy będą świadkami wiary, a nie tylko nauczycielami religii.
  • Jak najszybsze oczyszczenie ze skandali, aby odbudować autorytet Kościoła, gdyż jest on potrzebny.
  • Więcej czasu i uwagi poświęcić na żywe budowanie wspólnoty Kościoła, a nie tylko na sprawy materialne.
  • Otwartość na różnorodność, więcej odwagi w pozostawieniu schematów nie przynoszącym dziś owoców w postaci nawrócenia.
  • Wzmocnić modlitwę o dar nowych powołań.

1.1.2        Konkretne propozycje do wzrastania w synodalności

  • Spotkania biskupa z parafianami podczas wizytacji, nie tylko z wybranymi grupami.
  • Formować i  kształcić  członków  Parafialnych  Rad  Duszpasterskich i Ekonomicznych.
  • Potrzeba spotkań wydziału ekonomicznego czy wydziału duszpasterskiego z przedstawicielami parafii (np. raz w roku).
  • Potrzeba organizacji spotkań dla różnorodnych grup i osób żyjących w trudnych sytuacjach (dla małżeństw niesakramentalnych, osób rozwiedzionych, samotnych, cierpiących z różnych powodów). Osoby rozwiedzione czy zrodzin rozbitych nie powinny mieć przeświadczenia, że zostały wyrzucone z Kościoła, że nie ma dla nich miejsca.
  • Warto podjąć  inicjatywy  zmierzające  ku  temu,  aby  rady  duszpasterskie z dekanatu spotykały się i dzieliły swoimi doświadczeniami.
  • Istnieje potrzeba wspólnych spotkań nie tylko w ramach własnych parafii, ale również pomiędzy parafiami, aby się lepiej poznać, wysłuchać i umocnić wiarę.
  • Potrzebna jest także większa współpraca w wymiarze dekanalnym np. spotkania kapłanów na  szczeblu  dekanalnym  w  celu  wymiany  doświadczeń i wypracowania nowych rozwiązań w zakresie angażowania wiernych w życie parafii i Kościoła, spotkania świeckich z kapłanami z dekanatu, utworzenie dekanalnego kalendarza różnych inicjatyw duszpasterskich odbywających się w parafiach.

1.1.3        Jakie nowe horyzonty już się otworzyły, czyli pierwsze owoce synodu

  • Spotkania synodalne pozwoliły wielu osobom zabrać głos w sprawach parafii po raz pierwszy, dlatego jak sami podkreślili, ich głos ma charakter dość krytyczny, choć wyraża on przede wszystkim troskę o Kościół, przedstawiając to wszystko, co jest trudne i to, co boli w Kościele.
  • W parafiach została podjęta próba szukania dróg w dotarciu do młodych.
  • Spotkania synodalne zawiązały wspólnotę osób, które chcą robić coś więcej, aby nie stać w miejscu.
  • W kilku parafiach powstały inicjatywy utworzenia nowych grupy dla dorosłych krąg biblijny dla dorosłych, jak również zapoczątkowały się adoracje.
  • Niektórzy podkreślali, że dzięki synodalnym spotkaniom w parafii ruszyła pomoc dla uchodźców z Ukrainy. Część syntez kończyła się wdzięcznością za drogę synodalną i wyrażoną wiarą, że może ona zmienić styl prowadzenia parafii i diecezji.

[Źródło: https://synod.org.pl/archidiecezja-gnieznienska/]

1.1.1        Formowanie się do synodalności

Zmysł wiary ludu Bożego nie pozwala na sztywne oddzielenie Kościoła nauczającego od Kościoła uczącego się, bowiem także owczarnia „ma nosa”, co pozwala jej rozeznawać nowe drogi, jakie Pan otwiera przed Kościołem (por. Papież Franciszek, Synodalność konstytutywnym wymiarem Kościoła, przemówienie podczas uroczystości upamiętniającej 50. rocznicę ustanowienia Synodu Biskupów, 17 października 2015r.)

Część uczestników spotkań, zarówno księża, osoby życia konsekrowanego, jak i osoby świeckie, podchodziła do idei „synodu o synodalnosci”  z  pewna  dawka  sceptycyzmu:  jedni  byli  przekonani, ze podjęte działania niczego w Kościele nie zmienią, inni podejrzewali, ze uczestniczą w procesie jego demokratycznej przebudowy. Tymczasem, zaskoczeniem dla wielu uczestników grup dzielenia byty wzajemna otwartość, szczerość wypowiedzi i chęć wzajemnego słuchania indywidualnych doświadczeń. Postawy te były pozbawione napięć. konfrontacji czy wzajemnej krytyki. Wyczuwano obecność Bożego Ducha. Wielu uczestników podkreślało po spotkaniach, ze doświadczyli umocnienia w wierze. Wskazywano jednocześnie, ze brak dialogu, słuchania siebie nawzajem i otwartości na Bożego Ducha we wspólnocie sprawia, ze Kościół staje  się bezduszną instytucją, rozwiązującą własne problemy jedynie „po ludzku”.

Część uczestników spotkań poddawała w wątpliwość odpowiednie przygotowanie katechetów i księży do podejmowania zadań w ramach nauczania religii w szkole i katechizacji parafialnej. Biorąc pod uwagę te spostrzeżenia twierdzono, ze kształtowanie wśród wszystkich ochrzczonych ducha synodalnego powinno wyrażać się konkretnymi działaniami: formacją i zaangażowaniem osób świeckich w wymiarze ewangelizacyjno-katechetycznym oraz charytatywnym. Postulowano również wzmocnienie stałej formacji chrześcijańskiej zarówno dla księży, jak i osób świeckich.

[Źródło: https://synod.org.pl/archidiecezja-katowicka/]

Oto próba syntezy nadesłanych głosów według kryterium tematycznego.

1.1        Formowanie do synodalności

1.1.1        Co jest mocną stroną duszpasterstwa w Twojej parafii/wspólnocie, w archidiecezji?

Jako mocne strony duszpasterstwa wskazano troskę o liturgię, codzienną adorację Najświętszego Sakramentu w coraz liczniejszych parafiach, obecność spowiednika w konfesjonale również w dni powszednie, czy też systematyczne spotkania przygotowujące wiernych do sakramentów (chrzest, pierwsza komunia, bierzmowanie, małżeństwo).

Świeccy doceniają codzienną dostępność duszpasterza w kancelarii parafialnej, a także stały skład ekipy duszpasterzy przez dłuższy czas, co daje poczucie stabilności i umożliwia tworzenie strategii duszpasterskich.

Internetowa transmisja niedzielnej liturgii stała się dla wielu wiernych, zwłaszcza uwięzionych w domach w czasie epidemii, cenną pomocą w utrzymaniu łączności ze wspólnotą parafialną, i powinna być utrzymana ze względu na tych, którzy z powodu choroby czy podeszłego wieku nie są w stanie uczestniczyć regularnie we mszy świętej. Pojawił się jednak w tym względzie także głos ostrzegawczy:

Ogromna liczba mszy transmitowanych przez media, nawet te wrogie Kościołowi, zachęca do pozostania w domu i zniechęca do udziału w liturgii. Wszelkie transmisje – internetowe, telewizyjne, radiowe – niszczą udział wiernych w nabożeństwach i grupach formacyjnych. Sądzę, że tego problemu nie dostrzegają często kapłani i biskupi.

Wierni należący do parafii, które podjęły wysiłek budowy nowej świątyni, podkreślają, że wspólny trud integruje bardzo wspólnotę i pobudza do odpowiedzialności za Kościół zarówno w wymiarze duchowym, jak i materialnym.

Wiele parafii dba o to, aby wszyscy mogli wejść do kościoła: budowane są podjazdy dla wózków inwalidzkich i dziecięcych, są miejsca, gdzie matki mogą nakarmić lub przewinąć dziecko.

Mocną stroną archidiecezji jest zdaniem wielu respondentów żywy kult maryjny, rozwijający się zwłaszcza w diecezjalnych sanktuariach w Wąwolnicy i Chełmie, a także w Lublinie, wokół wizerunków Matki Bożej Płaczącej i Matki Bożej Latyczowskiej. Pielgrzymowanie do tych miejsc i odbywające się tam uroczystości wpływają niewątpliwie na rozwój żywej wiary, a także na integrację wspólnoty diecezjalnej.

Inną mocną stroną jest przywiązanie do tradycyjnej pobożności i kultywowanie dawnych zwyczajów czy form duszpasterstwa, z czym idzie w parze chętne przyjmowanie nowych form wyrazu wiary, jak choćby coraz szerzej praktykowana Ekstremalna Droga Krzyżowa czy koncerty uwielbienia.

1.1.2        Co jest słabą stroną duszpasterstwa w Twojej parafii, wspólnocie, diecezji?

Respondenci wymieniają tzw. brak czasu zarówno u parafian, jak i duszpasterzy, starzenie się społeczeństwa i wymieranie wielu parafii, a zwłaszcza nieobecność w duszpasterstwie osób w wieku 30-55 lat.

Choć jest wspólny cel – Jezus – to trudno mówić o solidarności, wzajemnym wspieraniu się i przede wszystkim o zaangażowaniu w jakąś wspólną misję czy dzieło. Każdy – również ja – żyje swoim życiem (…). Wpływa na to miejski styl życia: szybkie tempo, ilość pracy i obowiązków, a także wielkość wspólnoty parafialnej, zamknięcie w sobie, indywidualizm, skądinąd również powierzchowność życia duchowego ‑ nastawienie na szukanie ciągle nowych propozycji rozwoju, ale bez konkretnych owoców w postaci czynów („wieczny uczeń”). Ze wspólnotą diecezjalną nie czuję się w mocniej związany. Komunikacja na tej linii jest dość słaba. 

Widać niewspółmierność starań o młodzież, której czasem jest garstka w porównaniu z [niewielkim] wsparciem dla rodzin, samotnych rodziców. Infantylizacja obchodów pierwszej komunii, w czasie których to, co powinno być otoczką, zajmuje centralne miejsce i pokazuje Kościół jako coś infantylnego i jarmarcznego, zamiast ukazywać piękno liturgii i Jezusa jako centrum.

Widać brak katechezy dla dorosłych, wprowadzającej w zrozumienie Biblii i nauki Kościoła, a jest pragnienie takiej formacji.

Zauważa się także brak formacji świeckich liderów wspólnot, co sprawia, że grupa wpada w kryzys lub rozsypuje się, gdy odchodzi z parafii związany z grupą ksiądz, a jego następca nie umie lub nie chce zaangażować się w równym stopniu w rozpoczęte dzieło.

Przez wiele lat wspierałam moich uczniów we wspólnocie KSM, w której wzmacniali dojrzałość duchową oraz podejmowali działalność zewnętrzną (m.in. wolontariat, koło teatralne, wyjazdy formacyjne). Owocem tego są dwa powołania kapłańskie, obecność kilku osób w chórze parafialnym. Niestety, kilka lat temu, za poprzedniego proboszcza, wspólnota zakończyła działalność w naszej parafii.

Stroną słabą jest przeciętne zaangażowanie wiernych. Trzeba też przygotowywać młodych kapłanów do gorliwego zaangażowania w życie duszpasterskie, a nie towarzyskie.

Dokuczliwym problemem są też utrudnienia czysto techniczne, jak nieogrzewany kościół, brak odpowiedniej sali na spotkania, brak parkingu czy też kłopot z dojazdem do kościoła z odległych wiosek. Niektóre parafie nie zatroszczyły się dotąd o należycie prowadzoną stronę internetową, która dziś stała się niezbędną płaszczyzną kontaktu i wymiany informacji.

Skądinąd zwraca się też uwagę na niedostateczny kontakt biskupów z wiernymi, który np. w czasie wizytacji kanonicznej ogranicza się do formalnego spotkania z radą duszpasterską i wąską reprezentacją grup parafialnych, prawie zawsze pod okiem proboszcza.

Jako słabość naszego duszpasterstwa wymieniono też bardzo małe zaufanie do świeckich lub jego brak. Dominuje przeświadczenie, że ksiądz zna się na wszystkim, wszystkim musi zajmować się osobiście, i o wszystkim decydować.

Słabe jest postrzeganie wspólnot w naszej parafii. Duszpasterze nie zapraszają do wstępowania do nich, jeden z wikariuszy słabo się angażuje jako opiekun wspólnoty, a proboszcz chyba żadną się nie opiekuje. Nie ma też forum współpracy wspólnot w parafii, choć powinny być one traktowane jako potencjalne narzędzia ewangelizacji. Głoszenie Ewangelii w parafii zamyka się w murach kościoła, gdzie przychodzi coraz mniej ludzi, a ulicę oddajemy świadkom Jehowy i protestantom.

Do tego dochodzi duża anonimowość, zwłaszcza w parafiach miejskich. Ludzie nie znają się, a w dodatku nie wszyscy chodzą na mszę do kościoła parafialnego, wybierając inne miejsca, gdzie ich zdaniem jest lepszy wystrój, atmosfera, kaznodzieja, organista.

[Źródło: https://synod.org.pl/archidiecezja-lubelska/]

1.1        Tematyka spotkań zakończona sformułowaniem wniosków

1.1.1        Troska o jedność w łonie wspólnoty

Jednym z zadań Kościoła jest troska o jedność. Powinna ona przejawiać się zarówno w ramach Kościoła powszechnego, jak też na płaszczyźnie Kościoła lokalnego: diecezji czy parafii. Na płaszczyźnie lokalnej obserwuje się coraz częściej, według członków Synodu, zagrożenie jedności polegające na tworzeniu się dwóch frakcji. Pierwsza, tzw. liberalna, kontestuje część prawd doktrynalnych. Druga natomiast, bardziej rygorystyczna, nie uznaje na przykład Komunii św. na rękę czy optuje za sprawowaniem tylko Mszy św. w rycie trydenckim. Jeśli nie przekształci się tego sporu w drogę wzrostu ku różnorodności w Kościele, może dochodzić do bolesnych zranień i rozłamów.

[Źródło: https://synod.org.pl/diecezja-lomzynska/]

1.1        Formowanie się w synodalności

W toku dyskusji synodalnych widać po pierwsze dwa wyraźne stanowiska: lęk przed zmianą i jej krytyka reprezentowana przez osoby, które tęsknią za Kościołem sprzed soboru Watykańskiego II. Trudno określić jak duża jest to grupa, ale z pewnością taki głos wybrzmiał bardzo wyraźnie. Lęk wzmacniany jest negatywnymi opiniami na temat tzw. niemieckiej drogi synodalnej. W tej perspektywie formowanie się w synodalności postrzegane jest jako niebezpieczna praktyka a utrzymanie status quo czy przywiązanie wyłącznie do tradycyjnych form religijności, uznawane są za remedium na współczesne problemy i kryzys Kościoła powszechnego oraz lokalnego. Drugie spojrzenie, to przekonanie, że Kościół potrzebuje zmiany w działaniu, aby realizować misyjność we współczesnym świecie. Zmiana dotyczy wszystkich i powinna rozpocząć się od własnego nawrócenia zarówno świeckich jak i prezbiterów – wszyscy mamy tu wiele do zrobienia i nie odbywa się to bez obaw, ale wspólne wędrowanie jest konieczne, aby odbudować wspólnotę Kościoła. Doceniając dar spotkania wskazywano zarazem, że synodalność nie jest łatwym zadaniem. Pokazują to następujące przykłady: „Ukonstytuowanie się i rozpoczęcie prac zespołu zajęło nam niespodziewanie dużo czasu i to samo w sobie jest ważną informacją i wymaga komentarza. Otóż napotkaliśmy barierę dwojakiego rodzaju, która bezpośrednio wiąże się z postulowaną przez papieża Franciszka synodalnością. W minionych dziesięcioleciach istnienia naszej, na poły wiejskiej, parafii nie było tradycji dialogu pomiędzy wiernymi i księżmi na tematy związane z funkcjonowaniem parafii, Kościoła lokalnego czy też powszechnego. Wspólne modlitwy i celebracje nie stwarzają miejsca do interakcji i wymiany opinii, a jednocześnie nie wypracowaliśmy w naszej wspólnocie pomysłów i form takiej interakcji”. „Droga synodalna w naszej parafii rodzi się w bólach. Na półmetku naszych synodalnych spotkań możemy tylko potwierdzić, że wypływamy na zupełnie nowe wody, dla jednych fascynujące, dla innych zagrażające”. „Podczas spotkań zauważaliśmy jak wiele zmian już zaszło w Kościele. Niektóre bardzo nas cieszą, innych trochę nie rozumiemy lub w nie wątpimy, ale wierzymy, że skoro Duch Święty tchnął w pasterzy taką, a nie inną myśl to jest ona słuszna z zamysłem Pana Boga. Cieszymy się też, że pierwszy raz mamy taką okazję, ażeby współtworzyć decyzje dotyczące całego Kościoła”.

[Źródło: https://synod.org.pl/archidiecezja-lodzka/]

1.1        Perspektywy diecezji na drodze synodalności

Opisane wyżej, a właściwie zaledwie streszczone doświadczenia spotkań synodalnych, pozwalają żywić nadzieję, że synodalność, jako podążanie razem w atmosferze wspólnej modlitwy, wzajemnego słuchania, otwartości na działanie Ducha Świętego i dzielenia się odpowiedzialnością za Kościół w działaniu, bardziej odtąd stanie się sposobem codziennego funkcjonowania Kościoła opolskiego. Skuteczna realizacja tego marzenia będzie jednak wymagała podejmowania i optymalizacji już realizowanych działań, m.in.

  • tworzenia przestrzeni dialogu i spotkania biskupa z kapłanami, kapłanów między sobą i kapłanów z wiernymi świeckimi; jedną z nich będzie deklarowana przez biskupów częstsza obecność w dekanatach na spotkaniach z kapłanami oraz z wiernymi świeckimi, także poza wizytacją kanoniczną;
  • optymalizacji przygotowania wiernych świeckich do pełnienia posług w Kościele i wprowadzenie w diecezji, po odpowiednim przygotowaniu, funkcji katechisty, lektora i akolity;
  • powrotu (po pandemii) do regularnej formacji Parafialnych Rad Duszpasterskich, jako ugruntowanej w diecezji struktury synodalnej, i dalsze synodalne ukierunkowanie jej funkcjonowania w parafiach;
  • wykorzystania kompetencji członków nowych Parafialnych Rad Ekonomicznych i dzielenie z nimi odpowiedzialności za materialne dobro wspólnot parafialnych;
  • optymalizacji formacji stałej kapłanów w kierunku głębszego doświadczenia Kościoła jako Ludu Bożego i gotowości do współpracy oraz dzielenia odpowiedzialności za Kościół z wiernymi świeckimi;
  • inwestowania w duszpasterstwo ludzi młodych z wykorzystaniem m.in. metodologii spotkań synodalnych opartej na obecności, spotkaniu, słuchaniu i działaniu dla dobra innych; zaangażowanie w to duszpasterstwo wiernych świeckich, którzy przejawiają głębokie zatroskanie kondycją duchową młodzieży i deklarują chęć kompetentnej pomocy;
  • odważnego powrotu po epidemii do regularnej formacji wspólnot i grup parafialnych i ponadparafialnych.

Podjęcie tych działań z pewnością odsłoni kolejne potrzeby i marzenia, których nie trzeba się obawiać. Doświadczenie spotkań synodalnych ukazało bowiem wielką gorliwość i miłość do Kościoła wielu pasterzy i wiernych. Dlatego – mimo słusznie diagnozowanego w wielu miejscach synodalnej refleksji kryzysu, jakiego doświadcza Kościół w obecnym czasie – jest ciągle „z kim” i „dla kogo” podążać ku Kościołowi synodalnemu poprzez komunię, uczestnictwo i misję.

[Źródło: https://synod.org.pl/diecezja-opolska/]

Poniżej znajduje się zbiorcze opracowanie zebranych głosów w kluczu dziesięciu kwestii synodalnych. Wszystkie stwierdzenia zostały zaczerpnięte z przedstawionych sprawozdań, maili i innych głosów, a następnie przepracowane i zaadaptowane na potrzeby niniejszego sprawozdania. Każda z kwestii poprzedzona jest krótką, ogólną refleksją filozoficzno-teologiczno-duszpasterską, po czym zapisane zostały wskazania szczegółowe (konkluzje) do dalszej pracy w procesie synodalnym w diecezji płockiej, czyli kroki do podjęcia w tym, co zostało rozeznane jako głos Ducha Świętego.

1.1.1        Formowanie się do synodalności

Diecezja płocka ma w swoim dziedzictwie długą tradycję synodalną – w ciągu niemal 950 lat jej istnienia zorganizowano 43 synody partykularne, liczne kongresy, sympozja naukowe, dni pastoralne i inne spotkania dyskusyjne we współczesnych gremiach diecezjalnych. W wielu parafiach do dzisiaj istnieją parafialne zespoły synodalne, które nierzadko były zalążkiem nowych Parafialnych Rad Duszpasterskich. Rokuje to dobrze na przyszłość, nie zmienia to jednak faktu, że potrzeba ogromnej pracy w wymiarze diecezji i poszczególnych parafii, by Kościół Płocki coraz bardziej stawał się synodem i wzrastał w duchu synodalności.

  1. Istotnym aspektem synodalności jest docenienie roli Tradycji, tożsamości Kościoła diecezjalnego, ściśle związanego z Piotrem naszych czasów. Ten rys jest szczególnie ważny dla rozumienia nauczania papieży i uczenia właściwej jego interpretacji wiernych, żyjąc zawsze według zasady: sentire cum Petro, sentire cum Ecclesia.
  2. Synodalność wymaga od wszystkich – świeckich i duchownych – otwartości na działanie, chęci do pracy i zaangażowania w losy parafii. Kościół mniejszościowy, którym staje się także Kościół katolicki w Polsce, jest wezwaniem do dostrzeżenia konkretnych ludzi i konkretnych wyzwań, a nie jedynie podążaniem starymi schematami duszpasterskimi. Obserwowany w ostatnich latach „kult” dnia wolnego i weekendów nie jest do pogodzenia z duchem zaangażowania duchownych i świeckich na rzecz parafii.
  3. Istnieje konieczność przekuwania synodalności na konkretną pracę w parafiach i strukturach diecezji, czemu powinny służyć spotkania, sympozja, konferencje, większe zaangażowanie duchownych w to dzieło.
  4. Postulowano pozostawienie na stałe w kościołach „skrzynek synodalnych”, także mailowych, poprzez które kontynuowany byłby proces słuchania synodalnego.
  5. Temat synodalności winien zostać zgłębiony w czasie katechizacji dzieci i młodzieży. Jeśli taka ma być droga Kościoła, potrzeba szerokiego rozumienia tej wizji. Może temu służyć lepsza realizacja katechezy parafialnej, zaniedbanej w niektórych wymiarach, szczególnie podczas przygotowania do sakramentów świętych.
  6. W szczególny sposób należy docenić rolę świeckich kobiet i mężczyzn w posługiwaniu w Kościele. Istotne jest, aby w posłudze w parafiach brać pod uwagę ich głos i możliwości, także w kierowaniu niektórymi zadaniami lub wspólnotami duszpasterskim.
  7. Wszelkiej działalności ludzi Kościoła powinna przyświecać starożytna zasada, by na pierwszym miejscu stawiać troskę o zbawienie wieczne pasterzy i owiec: Salus animarum suprema lex.

[Źródło: https://synod.org.pl/diecezja-plocka/]

1.1        Pozytywne obszary życia kościoła oraz te, które potrzebują uzdrowienia i nawrócenia

1.1.1        Formowanie się w synodalności

Zdaniem bardzo wielu uczestników Synodu „Kościół nie formuje do synodalności i  nie jest otwarty na zmiany”. Ich „Obawy budzą także: z jednej strony skostniałość struktur, a z drugiej tendencje do relatywizmu, zatracenia tożsamości”. Uczestnicy Synodu podkreślili, że synodalny styl podejmowania decyzji wymaga istnienia wspólnoty, której często brakuje: „takiej, jaką tworzyliśmy w  czasie spotkań”. Mimo wszystkich obaw i trudności, chcieliby doświadczenie synodalne przenieść na działanie wspólnot i parafii. Wielu chce się dalej spotykać i szukać sposobów zastosowania wyników konsultacji synodalnych w swoich środowiskach. Wyraźnie dało o sobie znać oczekiwanie, aby pasterze Kościoła wskazali możliwości i kierunki dalszego działania.

Syntezy grup o bogatym doświadczeniu synodalności w swoich strukturach mówią, że ćwiczenie wzajemnego słuchania i szukaniu konsensusu pozwoliło „odkurzyć stare zwyczaje” i na nowo odkryć wartość autentycznego dialogu i  wspólnego szukania rozwiązań Doświadczenie spotkań synodalnych było dla nich niejako „powrotem do własnych źródeł”. Chcą więc stosować metodę synodalną, szczególnie wtedy, gdy będą omawiać skomplikowane sprawy lub podejmować ważne decyzje.

[Źródło: https://synod.org.pl/archidiecezja-poznanska/]

1.1        Formowanie do synodalności

 Synodalność, to nasz wspólny sposób życia i troski o Kościół. Uczy nas spojrzenia w tym samym kierunku, w którym patrzy Jezus Chrystus. Wymaga to jednak od nas osobistego wysiłku i nawrócenia. Pragniemy podążać razem, by autentycznie wzrastać w miłości do Boga i drugiego człowieka, a przewodnikiem na tej drodze powinien być Duch Święty. Pragniemy budować jedność przez wspólną modlitwę, szacunek, dialog, słuchanie siebie nawzajem, przekraczanie uprzedzeń, rozeznawanie i podejmowanie decyzji w świetle Słowa Bożego. Wielu uczestników spotkań synodalnych podkreśla, że świadectwo życia chrześcijańskiego ma dużo większą siłę oddziaływania niż ustne przekonywanie o prawdziwości swojej wiary. Bez odkrycia autentycznej motywacji wielu ludziom misja i cele w kościele wydają się wyimaginowane i trudne do zrealizowania. Bez tego nie będzie Kościoła synodalnego.

                  Uczestnicy spotkań mówili również, że w wielu parafiach synodalność już funkcjonuje. Wyraża się ona w większym zaangażowaniu wiernych w oprawę Mszy Świętej, przygotowaniu różnych wydarzeń parafialnych oraz braniu odpowiedzialności za sprawy materialne Kościoła. Podkreślone zostało również to, że spotkania w grupach synodalnych powinny być kontynuowane.

[Źródło: https://synod.org.pl/diecezja-sandomierska/]

 

1.1        Formowanie się do synodalności

Aby lepiej rozumieć Kościół jako wspólnotę „podążającą razem”, niezbędna jest formacja. Dobrze pojęta „synodalność” jest drogą Kościoła naszych czasów. Boimy się jednak, „aby świeccy, tak jak na Zachodzie, nie przejmowali „władzy”, głosów decyzyjnych, które należą do Kościoła hierarchicznego, aby nie wchodzili w kompetencje i zakres działań kapłanów”, z drugiej strony widzimy obawy przed szerszym otwarciem Kościoła na świeckich. Sam klimat spotkań synodalnych bardzo mocno pokazał, że w świeckich jest potencjał i troska o Kościół. Nie możemy jednak zapominać, że to Duch Święty prowadzi Kościół, a nie – nawet najmądrzejsi – ludzie (niezależnie, świeccy czy duchowni).

Formacja do „podążania razem” musi towarzyszyć wszelkiej działalności kościelnej, od pierwszego przekazu wiary w rodzinie, po formację we wspólnotach i grupach religijnych – dlatego potrzebujemy dobrych przewodników. Różnorodność wspólnot i ich charyzmatów pokazuje, jak wiele jest przestrzeni do zagospodarowania we wspólnym „podążaniu razem”.

Konieczne jest – co samo w sobie jest owocem Synodu – kontynuowanie cyklicznych otwartych spotkań liderów i odpowiedzialnych wspólnot oraz grup parafialnych, dotyczących aktualnej i zmieniającej sięsytuacji w Kościele. Praca w zespołach synodalnych dała możliwość formacji do słuchania i dialogowania, nawiązania szerszych relacji oraz dalszego wędrowania razem. To jest praca do wykonania w każdym osobno i we wspólnotach. Jest to praca na wiele lat, więc nie oczekujmy efektów pojutrze, ale bądźmy cierpliwi i wytrwali. Nie bądźmy obojętni. Wspierajmy się modlitwą, dobrym słowem, radą. Bądźmy otwarci na krytykę i nie bójmy się zmieniać swojego myślenia.

Świadectwo:

Pragniemy, aby rozpoczęty Synod pomógł nam w odważnym podążaniu za głosem Ducha Świętego i pociągał coraz to nowe osoby do współpracy w dziele budowania Królestwa Bożego, zaczynając od naszej wspólnoty parafialnej.

[Źródło: https://synod.org.pl/diecezja-siedlecka/]

1.1        Formowanie się w synodalności

  1. Doświadczenie spotkania z Chrystusem przez wiarę i nawrócenie prowadzi do przyjęcia i przeżywania wspólnoty kościelnej. Wraz ze wzrostem w wierze postępuje pogłębiające otwarcie się na wspólnotę kościelną i wspólnotowe rozeznawanie. Z tego rodzi się wniosek, że podejścia wspólnotowego – synodalności wierni uczą się w życiu wraz z ich rozwojem wiary. Wspólnotowe nastawienie do kwestii duchowych i praktycznych wymaga duchowego rozwoju w czasie oraz doświadczenia. Nie rodzi się ono nagle w formie już dojrzałej, ale stopniowo postępuje.
  2. Ruchy, stowarzyszenia, wspólnoty, grupy duszpasterskie i inne zrzeszenia kościelne są nieodzownym umocnieniem na drodze wiary i synodalności, a dla Kościoła stanowią bogactwo i środowisko pomocne w odkrywaniu charyzmatów oraz Bożych natchnień, odczytywanych w modlitwie osobistej i wspólnotowej.
  3. Pierwszym miejscem doświadczenia i rozwoju wiary jest rodzina. Jest ona także fundamentalna w dojrzewaniu wspólnotowym i do wspólnotowości. Rodzina jako pierwsza uczy rozeznawania wartości i podejmowania właściwych decyzji. Efekty przynosi regularna formacja rodzin poprzez ich udział w modlitwie, liturgii, we wspólnotach, ruchach i stowarzyszeniach katolickich, ale również poprzez włączanie rodzin w różne wymiary duszpasterskiej i charytatywnej działalności w parafiach.
  4. Pomocna jest formacja stała wierzących zarówno w wymiarze indywidualnym, jak i poprzez wspólne spotkania czy konferencje dla określonych stanów życia.
  5. Istotne jest wzajemne dzielenie się efektami swoich działań zarówno w gronie węższym, jak i w czasie spotkań dekanalnych czy diecezjalnych. Wartościową metodą w tym zakresie jest braterskie dzielenie się świadectwami i osiągnięciami. Chodzi także o współdziałanie, a nie o współzawodnictwo i krytykanctwo.
  6. Formowanie do synodalności, czyli właściwego rozumienia i przeżywania daru wspólnoty, wymaga stałej formacji duchownych i świeckich, aby szukać wzajemnego wsparcia, budowania i ożywiania jako bracia, a nie oceniający recenzenci.

[Źródło: https://synod.org.pl/archidiecezja-szczecinsko-kamienska/]

1.1        Wnioski ze spotkań

1.1.1        Spotkanie IV: rozeznawanie – podejmowanie decyzji – synodalność

Czwarte spotkania odbywały się przede wszystkim w marcu i kwietniu 2022. Obejmowały one 2 grupy pytań (por. zał. nr 1). Pytania dotyczyły kwestii rozeznawania i podejmowania decyzji w Kościele oraz synodalności.

Prawie powszechną akceptację deklarowano dla konieczności dialogu, rozmowy. W przekazanych notatkach systematycznie powtarzały się jednak twierdzenia o konieczności ograniczenia zakresu dyskusji o Kościele tak, aby kwestie dogmatyczne były z tej dyskusji wyłączone („Kościół powinien być synodalny – otwarty na zmiany (ale bez zmiany dogmatów) i rozwój”). Analogicznie, powszechnie odrzucana była także możliwość dyskutowania o kwestiach moralności. Odmienne głosy pojawiły się jedynie wśród niektórych grup młodzieży – ale to właśnie te grupy obejmowały najwięcej osób z tzw. peryferiów.

Z przedstawionych notatek jednoznacznie wyłaniał się obraz wspólnoty, w której decyzje podejmowane są przez księdza proboszcza, czasami przy współudziale stosunkowo wąskiej grupy świeckich (najczęściej rady parafialnej). Równie powszechne były jednak głosy, że to właśnie ksiądz proboszcz powinien pozostać osobą podejmującą decyzje – wsłuchując się jednak (w dobrze pojmowanym dialogu) w głos świeckich. Do wskazywanych problemów należał bowiem na przykład brak przejrzystości, m.in. w obszarze finansów (np. informacja o wynikach prowadzonych zbiórek pieniędzy) czy powoływania współpracujących z księdzem osób świeckich.

Jednocześnie jedna z grup księży proboszczów wskazuje wprost, że „dobrze byłoby, gdyby grupy synodalne włączyły się w życie parafialne. Z tych ludzi można tworzyć np. rady duszpasterskie, parafialne”. A zgłaszane postulaty większej otwartości dotyczą nie tylko księży, ale – jak wskazuje głos z jednej z grup parafialnych – także świeckich: „rada parafialne powinna mieć dyżury dla osób potrzebujących”.

Zgodnie (choć bardzo różnymi słowami) podkreślano, że „synodalność to nie demokracja” i że należy ją rozumieć jako „podążanie razem przez życie do zbawienia. To zaangażowanie i udział całego Ludu Bożego w życiu i misji Kościoła. To słuchanie i angażowanie się w dialog, który buduje najpierw wspólnotę lokalną – parafialną, a przez to cały Kościół. Synodalność to wspieranie procesów nawracania się poprzez słuchanie siebie nawzajem. To uczestnictwo w działaniu Kościoła, w procesach kościelnych, które angażują jak największą liczbę ochrzczonych i dążą do zmiany mentalności ludzi. To też wspólne podążanie duchownych i świeckich ramię w ramię. To służenie sobie nawzajem”.

Pojawiły się także głosy poddające w wątpliwość, czy efekty spotkań, zwłaszcza uwagi krytyczne, zostaną przekazane dalej i znajdą swoje odzwierciedlenie w syntezie. Gdzieniegdzie pojawiły się także głosy krytyki odnośnie do sformułowania pytań – że były one zbyt ogólne, zbyt teoretyczne. W niektórych grupach pojawiał się także problem wiarygodności Kościoła (w kontekście różnych afer) – potrzeby jasnego i jednoznacznego odniesienia do pojawiających się problemów przez księży, ale przede wszystkim biskupów. 

[Źródło: https://synod.org.pl/diecezja-swidnicka/]

1.1        Synteza poszczególnych tematów synodalnych

Poniżej przedstawiono syntezę poszczególnych tematów synodalnych. W znacznym stopniu oddaliśmy głos uczestnikom spotkań synodalnych. Ich wypowiedzi zostały zaznaczone kursywą.

1.1.1        Formowanie się do synodalności

1.1.1.1        Spojrzenie na duchowość

Można zauważyć, że pytanie: ,Jak formować do synodalności?” stanowi swoisty problem dla uczestników spotkań synodalnych. Może być to związane z faktem, które wyraża doświadczenie jednego z uczestników spotkania synodalnego: Spotkanie synodalne było dla mnie pierwszym doświadczeniem w życiu, gdzie mogłem się wypowiedzieć i czułem się słuchanym. Nie jest to raczej sytuacja jednostkowa, ale zapewne powszechniejsza. Stąd akcent w wypowiedziach uczestników spotkań synodalnych kładziony był na formację własnej duchowości, indywidualną i wspólnotową poprzez: rekolekcje, dni skupienia, sesje, kursy, szkolenia, webinaria, studium Pisma św., edukację. Ważna jest dobra formacja liderów i animatorów i stworzenie przestrzeni dla ich misji: W naszej parafii nie ma zwyczaju inwestowania w liderów i animatorów wspólnot, przez to formacja jest żadna. Powoduje to brak przestrzeni do prawidłowego rozeznawania i czynienia uczniów; Duchowni formują świeckich, ale nie dopuszczają ich do odpowiedzialności za Kościół. Świeccy stają się petentami zamiast stać się współpracownikami, współtowarzyszami i współodpowiedzialnymi.

1.1.1.2        Formacja do synodalności

Kierunek formacji ku synodalności mogą wskazywać następujące wypowiedzi uczestniczących w spotkaniach synodalnych w parafiach, wspólnotach, ruchach i stowarzyszeniach, czy w odpowiedziach na pytania ankiety synodalnej nadsyłanych indywidualnie:

  • budowanie relacji we wspólnocie: Formowanie do synodalności wymaga od nas zbudowania relacji z członkami wspólnoty parafialnej.
  • komunikatywny język: Język Kościoła jest niezrozumiały i skostniały. Podążanie razem może dokonywać się przy wspólnym dialogowaniu ( .. .) językiem zrozumiałym.
  • umiejętność słuchania: Należy nauczyć się wzajemnie słuchać, aby podążać razem do uzdrowienia obrazu Kościoła, zwłaszcza wśród młodego pokolenia.
  • wzajemna otwartość duchownych i świeckich: Likwidowanie fałszywego dystansu między osobą świecką i duchowną to zadanie dla jednych i drugich.
  • otwartość na innych: Synod może mieć kolosalne znaczenie pod warunkiem, że wszyscy członkowie Kościoła zrozumieją potrzebę otwarcia na drugiego człowieka.
  • potrzeba kontynuacji doświadczenia spotkań synodalnych, utrzymania drogi synodalnej: Podczas takich spotkań mamy możliwości słuchania siebie nawzajem, dialogowania i konsultowania.

1.1.1.3        Wnioski

  1. Potrzeba dzielenia się odpowiedzialnością za wspólnotę wiary między osobami duchownymi i świeckimi.
  2. Ważkość budowania relacji między duchownymi i świeckimi, używania komunikatywnego języka i zdolności wzajemnego słuchania.
  3. Potrzeba kontynuacji spotkań synodalnych.

[Źródło: https://synod.org.pl/diecezja-torunska/]

1.1        Formowanie do synodalności

Uczestnicy konsultacji synodalnych w większości ocenili „synodalność jako szansę dla Kościoła”. Zdaniem uczestników doświadczenie żywego Kościoła opiera się na spotkaniu ludzi, którzy żyją wiarą i są autentycznymi świadkami.  Księża, którzy są otwarci na ludzi, to również znak synodalnego Kościoła.

Wybrzmiała też radość, że nową przestrzeń dla świeckich daje rozpoczęty proces synodalny. Dla wielu niezwykle cenna okazała się możliwość wypowiedzenia się i wyrażania swojej troski o Kościół, a także uświadomienia sobie swoich ograniczeń. Zauważono też, że potrzeba czasu i  wypracowania metod, aby nauczyć się właściwej synodalności. Wskazano, że należy budować w Kościele poczucie bezpieczeństwa na wzór zdrowych relacji rodzinnych. Miejscami formowania do synodalności są szczere rozmowy rodzinne, spotkania z przyjaciółmi, media społecznościowe, kierownictwo duchowe oraz sakrament pokuty i pojednania.

Podkreślano też potrzebę formacji przez liturgię. Zwracano uwagę na sposób sprawowania Mszy świętej przez kapłanów, aby nakierowywał na sacrum.  Jedni podkreślali znaczenie Mszy świętych wspólnotowych, inni o uzdrowienie, jeszcze inni za ojczyznę lub w rycie trydenckim. Wskazano na potrzebę organizowania formacji dla dorosłych, a także brak liderów w parafii, którzy podjęliby się prowadzenia młodych oraz angażowali ludzi wokół różnych dzieł przy parafii.

W niektórych parafiach zauważano, że styl synodalny już funkcjonuje. Synodalność wyraża się tam w zaangażowaniu wiernych w oprawę Mszy świętej, przygotowaniu wydarzeń liturgicznych, np. rozważań drogi krzyżowej, różańca, spotkań modlitewnych, kultywowaniu zwyczajów parafialnych opartych na polskich tradycjach ludowych, w działających przy parafiach chórach, wykorzystywaniu umiejętności intelektualnych, artystycznych parafian oraz we współpracy z lokalnymi instytucjami, takim jak szkoła czy Straż Pożarna. Jednocześnie oceniano, że te formy są nieraz fasadą, za którą nie zawsze obecny jest charyzmat synodalności.

W wielu parafiach dialog odbywa się w sposób stały, wewnątrz istniejących wspólnot parafialnych i przeznaczonych do tego instytucji, takich jak parafialna rada duszpasterska i ekonomiczna. Jednak oceniono, że te struktury synodalne nie zawsze mają w sobie ducha synodalności. Synod stał się okazją do poznania nowych osób pragnących włączyć się aktywnie w życie parafii. Dało to możliwość zaproszenia tych ludzi do uczestnictwa w parafialnej radzie duszpasterskiej, co jest już bardzo konkretnym efektem przeprowadzonych konsultacji synodalnych mogącym przynieść wymierne owoce w przyszłości.

Zgłoszono potrzebę zmiany w formacji seminaryjnej, w myśl której klerycy będą uczeni współpracy i współodpowiedzialności za Kościół.  Proponuje się, by klerycy byli lepiej przygotowywani do pracy z ludźmi i zdawali sobie sprawę, że kapłaństwo ma rolę służebną. Seminarium powinno też uczyć kandydatów do kapłaństwa większej otwartości i umiejętności pracy z grupą.

Zwrócono uwagę na zarządzanie parafią, w której kapłani powinni dbać o rozwój duchowy parafii, a nie tylko administrować i dbać o jej sprawy gospodarcze.

Niektóre środowiska patrzą na synod przez pryzmat drogi synodalnej w Kościele niemieckim. Podchodzą z dystansem do obecnego synodu, lękając się modernizmu oraz upadku struktury hierarchicznej i końca Tradycji.

Wyrażono też niepokój, że synod będzie „tylko czczym gadaniem, które w żaden sposób nie przełoży się na realne działania i zmianę w kościele partykularnym i globalnym”.

Wśród wiernych zauważa się duże nadzieje związane z synodem, który daje szansę na otwarcie się na innych i dostrzeżenie różnych sposobów myślenia. W rozmowach podkreślano, że warto kontynuować spotkania synodalne, także po formalnym zakończeniu synodu w diecezjach, i postulowano, by odbywały się one regularnie.  Stwierdzono, że synodalne podejmowanie decyzji jest stylem, który angażuje wiernych w parafii. Stanowi metodę na szukanie nowych form komunikacji, dialogu i współpracy.

[Źródło: https://synod.org.pl/archidiecezja-warszawska/]

1.1        Wyniki analiz ankiet w kluczu głównych tematów synodu

1.1.1        Styl Synodalny

Odpowiedzi na temat synodalności były w naszych ankietach różnorakie. W ankietach indywidualnych wierni w większości nie potrzebują synodalności czy też stylu synodalnego, nie przekreślają go jednak, nawet widzą w nim szanse, ale dostrzegają też związane z tym stylem zagrożenia. Część osób napisała, że nie zna i nie rozumie tego terminu. Mniejszość wypowiadających się popiera proces synodalny, niektórzy pokazują, że w ich parafiach jest on wdrażany. Największe zastrzeżenia wobec synodalności wyraziły osoby związane ze środowiskiem tradycji. Według nich sama idea synodalności jest czymś złym, Kościół nie potrzebuje synodalności, bo pójście w stronę synodalności pozbawi kapłanów autorytetu. Część osób zaznaczyła wręcz, że jest zdecydowanym przeciwnikiem synodalności, a w tradycji Kościoła nie było do tej pory ani dialogu (było posłuszeństwo), ani synodalności (słuchano hierarchii). Stąd w niektórych ankietach pojawiły się bardzo ostre oceny: „synod to dzieło liberałów”, „styl synodalny to pusta czcza gadanina”, „synodalność jest wymysłem masońskim”, „synodalność to wymysł Lutra”, „prawowanie władzy w sposób synodalny to komunizm”, „synod nadaje się tylko do wyrzucenia, a styl synodalny jest sprzeczny w wolą Bożą”. Tak skrajne opinie środowisk tradycjonalistów, pojawiły się w kilkunastu ankietach i świadczą one o nieznajomości przez wiernych historii Kościoła, synodalności pierwszych 7 wieków chrześcijaństwa (szczególnie Wschodniego) i historii Soborów powszechnych. W perspektywie tych wypowiedzi cała władza, a także proces rozeznawania i decydowania powinien być w rękach hierarchów – kapłanów, biskupów, papieża. Realizowanie w Kościele stylu synodalnego czyli pytanie wiernych o zdanie, opinię i poglądy wprowadza niepotrzebny chaos, rozluźnienie, demokratyzację Kościoła i dostosowywanie go do współczesnych trendów, a ostatecznie doprowadzi do katastrofy – nie będzie już trzymania się przez wiernych twardych zasad wiary.

Z kolei w większości wspólnot parafialnych członkowie oceniają synodalność bardzo pozytywnie, ze swojej – wspólnotowej – perspektywy, piszą bowiem, że właśnie ich wewnątrzwspólnotowe działania są synodalne. W odpowiedziach ankietowych nie ma jednak realnych  pomysłów, propozycji czy jakichkolwiek wskazówek, co należy zrobić by wzajemne słuchanie było bardziej efektywne, by parafie były bardziej otwarte na dialog i porozumienie. Jedyna z konkretnych propozycji to dyżury księży w parafiach i zmiana zachować księży, tak by byli bardziej otwarci i chętni do rozmów.

Z ankiet wynika zatem, iż wyjaśnienia i zrozumienia wymaga samo pojęcie synodalności. Wierni nie rozumieją go i dlatego boją się tego słowa. Stąd najczęściej w naszych ankietach nie udzielano odpowiedzi na pytania o synodalność. Wyjaśnienia wymaga głównie cel podejmowania działań synodalnych, tak aby nie postrzegano stylu synodalnego jako narzędzia zmiany nauczania doktrynalnego i moralnego Kościoła. Niektórzy wierni (mniejszość) są bardzo otwarci na synodalność i popierają ten styl pracy we wspólnotach i w Kościele, widzą szanse w dialogu i rozmowach. Młodsi wierni bardziej oczekują̨ otwartości i dialogiczności Kościoła, starsi natomiast wolą być́ prowadzeni przez kapłanów –  mniej mówić́, a więcej się̨ modlić́ i słuchać́.

[Źródło: https://synod.org.pl/diecezja-warszawsko-praska/]

1.1.1        Formowanie się w synodalności

Na pierwszy plan wybija się stwierdzenie, że synodalność to bardzo dobra droga dla współczesnego Kościoła. Uczy otwartości na każdego człowieka, dialogu, słuchania innych, przypomina o konieczności służby każdego w Kościele Chrystusowym, o tym, że każdy jest ważny i potrzebny.

Synodalność napawa nadzieją na odrodzenie Kościoła. Potrzeba jednak ciągłego rozniecania tego płomienia Ducha Świętego. Nie ulega wątpliwości, że otwartość na zmiany jest niezbędna, bo świat się zmienia. Jednak, żeby pójść właściwą drogą, na którą zaprasza Duch Święty, potrzebna jest czujność. Niezbędna jest też formacja i ciągłe uczenie się, jak rozpoznawać wolę Bożą w życiu każdego z nas, w życiu Kościoła lokalnego, w życiu Kościoła Chrystusowego.

Wśród wypowiedzi zdominowało przekonanie, że najlepszym obszarem rozwijania synodalności są Parafialne Rady Duszpasterskie pod warunkiem, że księża proboszczowie chcą porad czy wręcz na nie oczekują, ale bywa też nawet w radzie parafialnej, że proboszcz przedstawia tylko swoje pomysły.

Ponadto zwrócono uwagę, że wśród chrześcijan jest małe poczucie wspólnoty; cały czas pojawia się ten sam problem. Ale także wśród duszpasterzy często nie ma zgody, zresztą wśród kleryków też. Mimo ich małej liczby, pojawiają się jednostki destrukcyjne, które swoim stylem bycia rujnują wspólnotę. Ciągłe krytykowanie wszystkiego naokoło nie prowadzi do wspólnej zgody. Wydaje się więc, że mimo niewątpliwych prób wspomnianej formacji, może być ona zaprzepaszczona przez ciągłą burzę w samym Kościele i powstające podziały. Jaka formacja jest oferowana, aby wspierać rozeznawanie i sprawowanie władzy w sposób synodalny? – Na razie trudno jest to zaobserwować.

[Źródło: https://synod.org.pl/diecezja-wloclawska/]

1.1        Formowanie do synodalności

Synod zainicjował w wielu wspólnotach doświadczenie słuchania i wypowiadania się w Kościele, zrodziła się także potrzeba kontynuowania tego procesu, takiej praktyki wspólnego zaangażowania w życie Kościoła.

Tam, gdzie grupy synodalne autentycznie funkcjonowały, zgodnie z metodologią obecnego Synodu, jest wielka radość z tej formy spotkań. Była to często pierwsza okazja, aby w parafiach poważnie porozmawiać o Kościele. Powszechne jest wołanie o kontynuację doświadczenia grup synodalnych – stały się one w wielu parafiach przestrzenią (często wcześniej nieznaną i nigdy nie doświadczoną) spotkania i dialogu dla wszystkich chętnych. Doświadczenie Synodu pozwoliło odkryć bogactwo Kościoła lokalnego (parafii/diecezji). Już sama wymiana doświadczeń na forum parafialnym, a zwłaszcza diecezjalnym (działania Sekretariatu, spotkania dla przedstawicieli z parafii, spotkanie z biskupem diecezjalnym) okazała się sposobem formowania do synodalności. Jeśli parafia funkcjonuje jako wspólnota wspólnot daje to najlepsze przygotowanie i formowanie do synodalności. Synodalność prowadzi do zmiany postrzegania Kościoła – od instytucji zdominowanej przez duchownych do „domu, gdzie jestem u siebie”.

Jednak większość wiernych i duchowieństwa nie rozumie procesu synodalnego i nie włączyła się w niego. Często przyczyną takiego stanu jest fundamentalny lęk przed zmianami, przed spotkaniem z „innymi”, niezrozumiały dla wielu był także język dokumentów synodalnych. Synodalność często bywa rozumiana błędnie jako demokratyzacja Kościoła lub jako listek figowy przykrywający niechęć hierarchii do prawdziwych zmian w Kościele. Niestety, są parafie, gdzie księża w ogóle nie współpracowali z grupami synodalnymi, nawet nie zapoznali się z przygotowaną syntezą parafialną. A nie będzie prawdziwej synodalności bez bycia razem proboszcza z parafianami. Należy podjąć wysiłek w celu pogłębienia procesu synodalnego w diecezji.

Formowanie do synodalności jest uwarunkowane poznaniem dobra wspólnego, wspólnych celów. Dlatego wymaga ono dłuższego przygotowania – uczenia się słuchania i rozeznawania. Wierni postulują zmianę formacji w seminarium, by dawała duszpasterzy bardziej otwartych na świeckich i na współdziałanie z nimi. Potrzebna jest także formacja dla liderów grup synodalnych w parafii. Synodalność prowadzi do traktowania parafian jako współpracowników, a nie podwładnych. Oczekuje się jasnego przekazu o owocach synodu w diecezji, także w formie narzędzi do działania w parafiach, na przykładzie tych wspólnot, gdzie przyniósł on istotne zmiany.

[Źródło: https://synod.org.pl/archidiecezja-wroclawska/]

 

1.1        Słuchanie, zabieranie głosu, uczestnictwo we władzy i w procesie podejmowania decyzji, synodalność

My, kapłani, musimy uderzyć się w piersi.[…] My nie rozumiemy się z wiernymi.

Proboszcz parafii miejskiej

Odpowiadając na pytanie „Jak Kościół słucha świeckich, zwłaszcza kobiet i ludzi młodych?”, zwróciliśmy uwagę na skład osobowy naszego synodu diecezjalnego. W naszej grupie dzielenia była tylko jedna kobieta, a najmłodsi członkowie to osoby w przedziale wiekowym od 30 do 40 lat, wszyscy pozostali to starsi mężczyźni.

Uczestnik synodu diecezjalnego

W mojej parafii przeprowadziłem eksperyment. Zorganizowałem spotkanie z osobami świeckimi. W małych grupach księża słuchali wypowiedzi świeckich, ale sami nie mogli zabierać głosu. Po spotkaniu wikariusze podkreślali, jak było im ciężko nie odzywać się. Pokazuje to, że ksiądz, który nastawiony jest na pełnienie roli pasterza i nauczyciela, często nie jest gotowy do pełnego wysłuchania opinii innych.

Proboszcz parafii miejskiej

Nikt z uczestników naszego spotkania nie wiedział, że w diecezji istnieje diecezjalna rada duszpasterska. Nie jest nam znany skład tego gremium. Nie wiemy też nic o tematach, jakie są poruszane na spotkaniach rady.

Wierny świecki z wiejskiej parafii

Organizmy synodalne w Kościele lokalnym nie funkcjonują. To tylko fasadowe instytucje o ładnych nazwach.

Wierny świecki z wiejskiej parafii

Brakuje inicjatyw łączących Kościół z kulturą, społeczeństwem obywatelskim. Jedyną instytucją odbiegającą tego schematu jest Caritas. Kościół nie uczy się na własnych błędach. Kościół kojarzy się z bardzo skamieniałą strukturą.

Głos z dekanalnego spotkania konsultacyjnego

* * *

Wierni świeccy skarżą się, że w niektórych parafiach proboszczowie uciekają od kontaktu z wiernymi, unikają spotkań, nie chcą słuchać swoich parafian i uczestniczyć w ich codziennym życiu oraz przekazywać świeckim odpowiedzialności. Dla uzasadnienia takiej postawy księża wysuwają argument o zbyt roszczeniowej postawie świeckich oraz ich nieprzygotowaniu z powodu słabej formacji duchowej i braku wiedzy. Księża nastawieni są raczej na nauczanie innych, a nie na ich słuchanie. Z drugiej strony, także i wierni świeccy nierzadko wycofują się i nie chcą się angażować.

W Kościele trzeba więc starać się szczerze i odważnie podejmować rozmowę. Potrzeba wzajemnego słuchania siebie nawzajem przez duchownych i świeckich. W tym celu niezbędne jest odpowiednie forum umożliwiające taką komunikację. Takie miejsce, zapewniające konieczne warunki do tego, by można się było ze sobą spotykać i rozmawiać w przyjaznej i swobodnej atmosferze, powinno istnieć w każdej parafii. Tam właśnie, po niedzielnej mszy św. wierni mogliby wymienić myśli i opinie ze swoimi duszpasterzami.

Naturalne forum dyskusyjne tworzą rozmaite grupy, ruchy, wspólnoty i stowarzyszenia działające w parafiach. Ich aktywność została jednak w bardzo poważny sposób ograniczona w okresie pandemii i wiele z nich do tej pory nie odzyskało dawnej żywotności.

Jako praktyczne narzędzia służące przełamywaniu barier i dające okazję do dialogu między duchowieństwem a świeckimi wskazano: powitanie przez duszpasterza osób przychodzących przed rozpoczęciem mszy św., spotykanie się i rozmowę z wiernymi po jej zakończeniu, udostępnienie wszystkim parafianom numeru telefonu do duszpasterza, aby można było do niego zadzwonić i porozmawiać w razie potrzeby. Postulowano również, by podczas wizytacji pasterskich w parafiach, biskup nie tylko mówił, ale starał się słuchać głosu wiernych tworząc przestrzeń sprzyjającą szczerej rozmowie i dyskusji.

W toczonych w Kościele rozmowach i dyskusjach nie wolno unikać tematów trudnych i drażliwych. Wszyscy uczestniczy rozmowy muszą jednak brać odpowiedzialność za wypowiedziane słowa. Wypowiedzi powinny być szczere i odważne. Nie mogą jednak być nieodpowiedzialne. Poza tym, nie można poprzestawać wyłącznie na debatowaniu. Do zabierania głosu zniechęca bowiem również i to, że nierzadko w Kościele wszystko „kończy się jedynie na gadaniu”. Rozmowa musi prowadzić do konkretnych zmian, do rozwiązania problemów, jakie w toku tej rozmowy są artykułowane. Wyjaśnienia, odpowiedzi i praktyczne wnioski nie mogą pozostawać płytkie lub tylko pozorne. Zawsze trzeba umieć dotrzeć do sedna problemu i zaproponować konkretne rozwiązanie.

Autentyczna rozmowa i debata nie jest możliwa na zbyt dużym forum. Liczba uczestników powinna być tak dobrana, aby umożliwiać każdemu zabranie głosu i czynny udział. Jeśli ten warunek nie jest spełniony – a tak bywa na wielu kościelnych spotkaniach – wówczas nie można mówić o prawdziwej dyskusji. Chociaż niewielka i dobrze znająca się grupa w zasadzie powinna ułatwiać dyskusję, to z drugiej strony nie zawsze tak bywa. Głosy z małych parafii wiejskich sygnalizują bowiem, iż w takich społecznościach przeszkodą do zaangażowania się i zabierania głosu, jest duży lęk przed negatywną opinią ze strony innych i stygmatyzacją.

Naturalnym miejscem udziału wiernych świeckich w procesie rozeznawania i podejmowania decyzji w Kościele są rady duszpasterskie i rady do spraw ekonomicznych powoływane w ramach parafii i na szczeblu diecezjalnym. Gremia te jednak, nawet jeśli faktycznie istnieją, nie są reprezentatywne. W organizmach diecezjalnych jest zbyt mało wiernych świeckich, a zwłaszcza kobiet oraz ludzi młodych. Natomiast gremia parafialne składają się zwykle wyłącznie z zaufanych osób wybranych przez proboszcza. Trzeba więc podjąć realne działania, aby ten stan zmienić. O składzie rady nie może decydować wyłącznie proboszcz. Powinien to być organ rzeczywiście reprezentatywny, z członkami pochodzącymi ze wszystkich miejscowości czy dzielnic wchodzących w skład parafii i ze wszystkich grup wiekowych. Należy wprowadzić obowiązek organizowania wyborów do rad parafialnych. Biskup diecezjalny powinien również określić bardziej precyzyjnie prerogatywy rad parafialnych. Sprecyzować, kiedy proboszcz ma obowiązek zwoływać radę i w jakich kwestiach zasięgać jej opinii. Postulowano również, by rada miała możliwość okresowego opiniowania pracy proboszcza. Opinia taka powinna trafiać zarówno do samego duszpasterza, jak i do biskupa diecezjalnego, a być może również do wszystkich parafian.

Członkowie rad parafialnych powinni otrzymywać właściwą formację, aby mogli należycie wypełniać swoje zadania. Potrzeba również wymiany informacji między parafiami na temat funkcjonowania tych gremiów.

[Źródło: https://synod.org.pl/diecezja-zielonogorsko-gorzowska/]

 

 

Lista tematów synodalnych

Towarzysze podróży

W Kościele i w społeczeństwie jesteśmy na tej samej drodze, ramię w ramię.

Kiedy mówimy „nasz Kościół”, to kogo mamy na myśli? Kto w naszym Kościele „podąża razem”? Kto oczekuje, aby bardziej ku niemu wyjść i zaprosić go do wspólnej drogi wiary? Jakie osoby lub grupy są zaniedbane i nie objęte troską o to, by iść razem drogą wiary i stanowić jedną wspólnotę Kościoła?

Zestawienie odpowiedzi na te pytania zawarte w syntezach diecezjalnych.

Czytaj więcej »

Słuchanie

Słuchanie jest pierwszym krokiem, ale wymaga otwartego umysłu i serca, bez uprzedzeń.

Czy umiemy słuchać siebie nawzajem w naszym Kościele? Czyj głos jest pomijany lub za mało słyszany? Z jakiego powodu? Czy potrafimy określić uprzedzenia i stereotypy, które utrudniają nam słuchanie innych? Czy z otwartym umysłem i sercem umiemy wsłuchiwać się w poglądy inne niż nasze; także osób spoza wspólnoty Kościoła?

Czytaj więcej »

Zabieranie głosu

Wszyscy są zaproszeni do mówienia z odwagą i zaufaniem, to znaczy łącząc wolność, prawdę i miłość.

Czy w Kościele nasz/mój głos ma znaczenie i czy znajdujemy przestrzeń do wypowiedzi i bycia wysłuchanym? Czy czujemy, że przemawiający w naszym imieniu faktycznie reprezentują także nas? Jaki mamy na to realny wpływ?

Czytaj więcej »

Celebrowanie

„Wspólna droga” jest możliwa tylko wtedy, gdy opiera się na wspólnotowym słuchaniu Słowa Bożego i sprawowaniu Eucharystii.

Czy liturgiczne celebracje i doświadczenie wspólnotowej modlitwy w naszym Kościele mają realny wpływ na moją/naszą praktykę codziennego życia: decyzje, wybory, inspiracje? Czy czujemy się zaproszeni do czynnego (praktycznego) zaangażowania w liturgię, czy też pozostawia nam się rolę „widza”? Czy sami pielęgnujemy w sobie pragnienie zaangażowania? Czy przeżywanie liturgii umacnia i motywuje mnie/nas do podjęcia misji ewangelizacji?

Czytaj więcej »

Współodpowiedzialni w naszej wspólnej misji

Synodalność służy misji Kościoła, do udziału w której powołani są wszyscy jego członkowie.

Czy mamy świadomość, że jako ochrzczeni wszyscy jesteśmy powołani do misji ewangelizowania? Co nas hamuje w podejmowaniu tej misji i wspieraniu w niej innych: w nas samych, w środowisku życia, we współczesnej kulturze?

Czytaj więcej »

Dialog w Kościele i społeczeństwie

Dialog wymaga wytrwałości i cierpliwości, ale umożliwia także wzajemne zrozumienie.

W jaki sposób w naszym Kościele rozwiązywane są konflikty i trudności wynikające z różnicy poglądów, dążeń, oczekiwań? Czy dialog jest naszym sposobem wychodzenia z tych problemów? Jak w tym kontekście wygląda współpraca różnych instytucji, organizacji i ruchów kościelnych? Czy umiemy uczyć się form dialogu od instytucji niekościelnych? Czy dialog jest również przestrzenią naszego spotkania z wyznawcami innych religii i zniewierzącymi?

Czytaj więcej »

Ekumenizm

Dialog między chrześcijanami różnych wyznań, zjednoczonymi przez jeden chrzest,
zajmuje szczególne miejsce na drodze synodalnej.

Jakie relacje ma nasza wspólnota kościelna z członkami innych tradycji chrześcijańskich i wyznań? Co nas łączy i jak razem podążamy? Jakie owoce przyniosło nam wspólne podążanie? Jakie są trudności? Jak możemy zrobić następny krok we wspólnym podążaniu naprzód?

Czytaj więcej »

Władza i uczestnictwo

Kościół synodalny jest Kościołem uczestniczącym i współodpowiedzialnym.

Kto w naszym Kościele podejmuje decyzje i czego one dotyczą? Czy jest to wyłącznie forma indywidualnego przewodniczenia czy jest też w tym wymiar wspólnotowy? Czy istnieje współpraca zespołowa i czy w tym kontekście promowane jest zaangażowanie świeckich, np. w radach duszpasterskich i ekonomicznych, w kierowaniu wspólnotami? Czy jesteśmy gotowi podjąć się współodpowiedzialności za podejmowane decyzje i działania?

Czytaj więcej »

Rozeznawanie i podejmowanie decyzji

Na drodze synodalnej podejmujemy decyzje poprzez rozeznawanie tego, co Duch Święty mówi przez całą naszą wspólnotę.

Jak rozumiemy to, że Kościół jest hierarchiczny a nie demokratyczny? Czy w tak zorganizowanym Kościele widzimy miejsce dla wspólnego rozeznawania i podejmowania decyzji całego ludu Bożego wraz z pasterzami? Jak możemy wzrastać we wspólnotowym rozeznawaniu duchowym?

Czytaj więcej »

Formowanie się do synodalności

Synodalność pociąga za sobą otwartość na zmiany, formację i ciągłe uczenie się.

Jak formowane są osoby, zwłaszcza te, które pełnią odpowiedzialne funkcje we wspólnocie chrześcijańskiej, aby były bardziej zdolne do słuchania i dialogu, rozeznawania? Czy mamy świadomość odpowiedzialności za własną nieustanną formację do odpowiedzialności i misji ewangelizacyjnej w Kościele?

Czytaj więcej »

Peryferia

W wielu syntezach problem osób pozostających na marginesie Kościoła przewijał się w kontekście podstawowych pytań synodalnych. Jednak w niektórych opracowaniach peryferiom poświęcone zostały osobne sekcje – prezentujemy je w tym miejscu.

Czytaj więcej »

Młodzież której nie ma

Palący brak młodzieży w Kościele zauważono w prawie każdej syntezie diecezjalnej. Najczęściej poruszano tą kwestię w kontekście pytań synodalnych. Czasami poświęcano młodzieży osobne sekcje – prezentujemy je w tym miejscu.

Czytaj więcej »