Dokąd podążasz moja parafio? Refleksja po spotkaniach synodalnych

O synodzie pierwszy raz usłyszałem w październiku ubiegłego roku i już wtedy, nie do końca świadomy o co w nim jeszcze chodzi, wziąłem udział w spotkaniach synodalnych organizowanych w ramach spotkań liderów grup ruchu Mężczyźni św. Józefa. Niedługo potem, zostałem poproszony o organizację takich spotkań przez ks. Proboszcza własnej parafii. Organizacja spotkań wymusiła głębsze poznanie tematu i odkrycie tego, jak bardzo rozpoczęty synod jest potrzebny Kościołowi.

Synodalne konsultacje – doświadczenie nieoczekiwane

Kiedy po raz pierwszy usłyszałem, że papież Franciszek zamierza przeprowadzić w całym Kościele szerokie konsultacje przed synodem, który ma odbyć się w 2023 roku, miałem ambiwalentne uczucia. Z jednej strony radość, że papież dojrzał taką potrzebę, a jak wynikało z opublikowanych dokumentów, domaga się przeprowadzenia takich konsultacji wszędzie i to bardzo szeroko, zapraszając potencjalnie każdego. Z drugiej strony nieufność, że organizujące spotkania duchowieństwo zrobi wszystko, aby nic dobrego z tego nie wyszło. Te obawy mam zresztą nadal i czas pokaże, czy są nieuzasadnione. Nie o tym jednak chciałem pisać. Zaskakująco dla mnie samego coś innego wydarzyło się we mnie w trakcie samego procesu.

Dialog w Kościele jest ważny i potrzebny

O synodzie pierwszy raz usłyszałem w październiku ubiegłego roku i już wtedy, nie do końca świadomy o co w nim jeszcze chodzi, wziąłem udział w spotkaniach synodalnych organizowanych w ramach spotkań liderów grup ruchu Mężczyźni św. Józefa. Niedługo potem, zostałem poproszony o organizację takich spotkań przez ks. Proboszcza własnej parafii. Organizacja spotkań wymusiła głębsze poznanie tematu i odkrycie tego, jak bardzo rozpoczęty synod jest potrzebny Kościołowi.

Synod jest szansą

Synod jest potrzebnym głosem w Kościele, ale jest to głos doradczy. Jego celem nie jest ustalanie większością głosów nowych zasad wiary czy zmiana zasad moralnych. Dla mnie spotkania synodalne były okazją do ciekawych rozmów o Kościele, do słuchania opinii innych osób. Dały mi możliwość lepszego zrozumienia omawianych tematów.

Mój obraz Kościoła

Stwierdzam, że szczególną wartością w Kościele jest aktywna obecność duszpasterzy starających się zaktywizować tych parafian, którzy jeszcze przychodzą do świątyni. Skupiają się głównie na prowadzeniu duszpasterstwa sakramentów. Wartością są także wierni, którzy żyją we wspólnotach jak Święta Rodzina w pokorze, prostocie i uwielbieniu Boga, i w których drugi to Chrystus. Słabością natomiast jest zanik duszpasterstwa ewangelizacji, gdyż nie dostrzegam działań duszpasterzy wśród ludzi, którzy do świątyni przestali przychodzić.

Mam nadzieję, że synod spowoduje potrzebne zmiany w naszym Kościele

Postanowiłam brać udział w spotkaniach synodalnych, gdyż uważam, że to ważne i wyjątkowe wydarzenie w historii Kościoła, w którym mogę uczestniczyć.
Podczas spotkań nawiązałam nowe znajomości z członkami Kościoła miałam okazję wysłuchać ich zdania na różne tematy, ważna była dla mnie dyskusja i wymiana poglądów. Ks. Rafał w ciekawy sposób przedstawiał historię Kościoła, podczas omawiania fragmentów Ewangelii, bardzo fajnie także komentował te fragmenty.

Dowód na działanie Ducha Świętego

Decyzję o udziale w spotkaniach synodalnym podjęliśmy świadomie, zdając sobie sprawę, że jest to okazja do wyrażenia własnych opinii na tematy ważne dla Kościoła. Podczas kolejnych spotkań odkryliśmy w praktyce, że ich struktura (modlitwa do Ducha Świętego, lektura Pisma Świętego, życzliwe wsłuchiwanie się w wypowiedzi innych i wskazywanie, co szczególnie poruszyło nas w tym, co słyszymy) prowadzi do wartościowych wniosków niekiedy całkiem odmiennych od założeń, z którymi docieraliśmy na spotkania synodalne. Dla nas to dowód na działanie Ducha Świętego i głęboką wartość spotkań synodalnych.